List od Kanadyjczyka wygnanego z domu w Tajwanie
Udostępnij
Formalny list (zamieszczony dokładnie w takiej formie, w jakiej został napisany)
Szanowny urzędniku rządu Kanady w Ottawie,
Nie jestem prawnikiem. Nie jestem postacią polityczną. Jestem po prostu Kanadyjczykiem, którego życie zostało zniszczone przez system, któremu kiedyś ufałem.
Po raz pierwszy pojechałem na Taiwan mając osiemnaście lat. Nie pojechałem tam jako turysta. Pojechałem tam, by zamieszkać. Piętnaście lat później Taiwan nadal było moim domem. Zbudowałem tam biznes. Zbudowałem społeczność. Zbudowałem relacje, które były dla mnie bardzo ważne. Wierzyłem w Taiwan jako miejsce rządzone przez sprawiedliwość i praworządność, i uczyniłem z tego swoje życie.
To, co ostatecznie zniszczyło to życie, nie zaczęło się jako spór prawny. Zaczęło się od przerażającego incydentu związanego z bezpieczeństwem.
Ciężka, przesuwna metalowa brama w moim miejscu zamieszkania zawiodła krótko po tym, jak powiedziano mi, że została naprawiona. Zawaliła się w sposób, który mógł łatwo zabić kogoś. Tajwańska telewizja narodowa relacjonowała ten incydent, a lekarz wypowiadający się na antenie stwierdził, że bramy tego typu mogą ważyć ponad tonę i mogą być śmiertelne dla osoby znajdującej się pod nimi.
Po tym zdarzeniu przez tygodnie nie miałem bezpiecznych drzwi na poziomie ulicy. Moje rzeczy były narażone. Nie czułem się bezpiecznie we własnym domu.
Ponieważ nie potrafię czytać po chińsku, publicznie udostępniłem moją umowę najmu, próbując wykazać, że właściciel jest odpowiedzialny za utrzymanie bramy. Moim celem nie było ujawnianie danych osobowych. Moim celem było przywrócenie podstawowego bezpieczeństwa.
Kiedy kazano mi usunąć dokument, natychmiast przeprosiłem i go usunąłem.
Po czterech latach znajduję się teraz w praktyce na wygnaniu z Taiwan i grozi mi sześć miesięcy więzienia za „udostępnianie danych osobowych”.
W żadnym momencie system nie zajął się w sposób znaczący kontekstem: że próbowałem zapobiec zagrożeniu życia.
Przez cały ten czas wierzyłem, że rozum zwycięży. Zamiast tego doświadczyłem procesu prawnego, w którym moje wyjaśnienia były traktowane z podejrzliwością, a nierównowaga sił między obcym rezydentem a lokalnym systemem stała się przytłaczająca.
Chcę, aby Kanadyjczycy zrozumieli coś, co jest bardzo trudne do wyjaśnienia, jeśli się tego nie przeżyło.
Obecnie na Taiwan mieszka ponad 50 000 Kanadyjczyków. Wielu z nich wierzy, że są chronieni tymi samymi założeniami, które obowiązują w ich kraju: że dowody są traktowane uczciwie, że kwestie bezpieczeństwa są poważnie rozpatrywane, a cudzoziemcy nie są systemowo dyskryminowani.
Ale gdy coś pójdzie nie tak — wypadek drogowy, spór najemczy, nieporozumienie — doświadczenie może być dla obcokrajowca zupełnie inne. Sytuacje, które normalnie byłyby proste, mogą stać się niejasne, konfrontacyjne i głęboko destabilizujące.
To, co mnie spotkało, nie było teoretyczną niesprawiedliwością. To było powolne rozbieranie mojego życia.
Mam chrześniaka na Taiwan. Pomagałem go wychowywać od urodzenia. Ma teraz siedem lat, a ja już straciłem cały rok jego życia. Obserwuję jego rozwój przez ekran. Byłem przy odrabianiu lekcji, urodzinach, wieczornych rytuałach — tych małych codziennych czynnościach, które sprawiają, że dziecko czuje się bezpieczne. Teraz jestem tylko głosem przez telefon w innej strefie czasowej.
Niedawno pożegnałem się też z moim partnerem po ośmiu latach, odwożąc go na lotnisko. Nasze życie było zbudowane wokół Taiwan. Kanada nigdy nie była planem.
Nie proszę nikogo o rozwiązanie niemożliwego. Proszę o coś znacznie prostszego:
By ktoś w Kanadzie zrozumiał, co to zrobiło z człowiekiem.
By doświadczenia Kanadyjczyków za granicą nie były cicho lekceważone, gdy są niewygodne lub trudne.
By tysiące Kanadyjczyków obecnie mieszkających na Taiwan zostały poinformowane, że spory dotyczące bezpieczeństwa, mieszkania lub wypadków mogą eskalować do konsekwencji zmieniających życie.
Moje cierpienie mierzy się teraz latami. Nie powinno być niewidoczne.
Więcej informacji i dokumentacji można znaleźć tutaj:
/blogs/scam
Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie tego.
Z poważaniem,
Ross Cline 柯受恩
rosscline.com
New Brunswick, Kanada
+1 (506) 321-8659
iLearn.tw
Taichung, Taiwan
Ważna uwaga: Ten wpis jest faktograficznym zapisem wydarzeń związanych z incydentem bezpieczeństwa, sporem mieszkaniowym oraz późniejszymi postępowaniami prawnymi. Jest udostępniony w celach dokumentacyjnych i przeglądu interesu publicznego. Nie ma na celu ogólnego potępienia Taiwan ani Tajwańczyków. Tam, gdzie opisuję wydarzenia jako „zagrażające”, „wrogie”, „niejasne” lub „niesprawiedliwe”, opisuję moje doświadczenia i perspektywę. Jeśli którakolwiek ze stron uważa, że jakieś stwierdzenie jest nieścisłe, zapraszam do prawa do odpowiedzi i korekty opartej na weryfikowalnej dokumentacji.
Cel tego wpisu
Ta strona dokumentuje: (1) przebieg wydarzeń, jakich doświadczyłem, (2) podjęte przeze mnie działania, (3) oficjalne wyniki oraz (4) linki do wspierających dokumentów.
Tło
Jestem obywatelem Kanady, który mieszkał na Taiwan przez ponad piętnaście lat. W tym czasie legalnie przebywałem na Taiwan, prowadziłem biznes edukacji języka angielskiego oraz nawiązałem długoterminowe więzi osobiste i zawodowe. Taiwan było moim głównym miejscem zamieszkania przez wiele lat.
Incydent bezpieczeństwa i spór mieszkaniowy
W 2019 roku przesuwna metalowa brama w moim miejscu zamieszkania zawiodła po tym, jak poinformowano mnie, że została naprawiona. Uważałem, że awaria stworzyła poważne zagrożenie bezpieczeństwa. Po incydencie zgłosiłem problem i próbowałem wyjaśnić odpowiedzialność za naprawy i konserwację.
Ponieważ nie potrafię czytać po chińsku, na krótko publicznie udostępniłem moją umowę najmu, aby pokazać warunki konserwacji, jak je rozumiałem. Po poinformowaniu mnie, że dokument zawiera dane osobowe, usunąłem go i przeprosiłem.
Postępowanie prawne i wynik
Wszczęto postępowanie prawne dotyczące publikacji umowy najmu. Sprawa zakończyła się odpowiedzialnością karną za ujawnienie danych osobowych oraz karą pozbawienia wolności na sześć miesięcy.
Wyjaśnienie: Moim celem nie jest proszenie kogokolwiek o akceptację mojej interpretacji bez przeglądu. Proszę, aby każda ocena opierała się na podstawowej dokumentacji, datach i oficjalnych dokumentach.
Konsekwencje
W wyniku tego wyroku opuściłem Taiwan na podstawie porady prawnej i obecnie mieszkam w Kanadzie. Nie mogę wrócić na Taiwan bez ryzyka więzienia. Wyrok spowodował również utratę mojego miejsca zamieszkania, działalności gospodarczej oraz długoletnich relacji osobistych na Taiwan.
Starania o rewizję
Po powrocie do Kanady kontaktowałem się z urzędami rządowymi oraz szukałem porad prawnych i instytucjonalnych. Moja prośba dotyczyła znaczącego zaangażowania i przeglądu obaw, które uważam za podnoszące kwestie proceduralnej uczciwości i praw człowieka, a nie ingerencji w postępowanie sądowe.
Aktualny status
Na dzień stycznia 2026 roku wyrok pozostaje w mocy, a ja pozostaję poza Taiwan. Nadal dążę do prawnego wyjaśnienia i przeglądu na podstawie udokumentowanego zapisu.
Dokumentacja wspierająca
- Centrum dokumentów (oś czasu + pliki do pobrania): /blogs/scam
Uwaga: Dla jasności i uniknięcia nieporozumień, ten wpis ogranicza się do podstawowego przebiegu wydarzeń i linków do dokumentacji. Dodatkowe kwestie i poboczne narracje (niezwiązane incydenty, komentarze lub ogólne obserwacje) zostały celowo wyłączone z tej strony.